Wszystko zaczęło się od mojej miłości do języka rosyjskiego, która przyszła tak po prostu i zawładnęła moim sercem. Języka nauczyłam się jakby „przy okazji”, czując trochę, jakbym go sobie przypominała, a nie uczyła od podstaw. Kilka lat po ukończeniu filologii rosyjskiej założyłam pierwszą w Łodzi szkołę języka rosyjskiego "Rosjanka", którą prowadziłam prawie 10 lat.

Owocem tej miłości stała się seria podręczników dla osób dorosłych rozpoczynających naukę rosyjskiego "Od A do Ja".

 

Więcej o podręcznikach



Czułam jednak, że jest coś więcej, że „coś mnie woła”. I nie pomyliłam się. Okazało się, że dzięki znajomości języka rosyjskiego można dotrzeć do niesamowitej słowiańskiej wiedzy, która pomaga budować zdrowe relacje ze sobą i z innymi ludźmi. Ta wiedza całkowicie zmieniła moje życie. Bizneswoman, która spędzała wiele godzin w pracy, chodziła tylko w spodniach starając się wszystkim udowodnić, że "da radę" stopniowo zaczęła odkrywać swoją żeńską naturę. Uczę się więcej uwagi dawać sobie, uczę się relaksować. Coraz łatwiej mi stawiać granice, mówić "nie" i słuchać swojej intuicji. To ona podpowiedziała mi, by zamknąć działalność szkoły i wyruszyć w podróż.

A przygoda miała się dopiero rozpocząć...