(Nie) pomagaj mężczyźnie!

Erfolgreicher Geschäftsmann

Kobiety w swojej niepowstrzymanej chęci pomocy często działają zupełnie odwrotnie robiąc to, co nie tylko nie pomaga, ale i szkodzi innym. Szczególnie jeśli dotyczy to mężczyzn.

Bardzo często spotykana sytuacja: kobieta żyje z mężczyzną, który ma ogromny niedoceniony przez innych talent. Najczęściej talent ten widzi tylko on sam, ponieważ nie ma nikogo, kto by mu pomógł go nieść w świat.

Nie kupuje swojej kobiecie kwiatów, prezentów, nie zaprasza jej do kawiarni, bo nie ma pieniędzy. Nie pracuje, bo „zwykła praca nie jest dla niego” i czeka, aż znajdzie się (sam!) ktoś, kto doceni jego talent i pomoże mu.

I kobieta czeka, sama pracuje, zarabia, pomaga, płaci za wszystko. rok, dwa, dziesięć.

Żyją na kocią łapę, bo on nie jest gotowy do poważnego związku (oprócz jego elementów takich jak seks i wspólne miłe spędzanie czasu), nie chce zakładać rodziny, budować domu, bo: miał bardzo ciężkie doświadczenia/jeszcze się nie podniósł z porażki/musi najpierw zarobić/musi się rozwieść/musi się wyszumieć/musi odnaleźć sens życia … itd. itp.

Kobieta wierzy mu i czeka, służąc mu. I kiedy nic się nie zmienia, myśli sobie „Pewnie za mało się staram! Na pewno zbyt mało dla niego robię!”. Bierze więc dodatkową pracę, idzie do psychologa, jedzie na warsztaty. „Chcę pomóc swojemu mężczyźnie! Co mogę zrobić? Przecież on nie da rady beze mnie, jest mu tak ciężko!” – mówi.

Póki będziesz aktywna w relacji, będziesz pracowała, zarabiała, to mężczyzna nie będzie tego robił albo będzie szedł po najmniejszej linii oporu.

Jeśli mężczyzna nie bierze za ciebie pełnej odpowiedzialności (finansowej, emocjonalnej, duchowej i mentalnej) – nie wolno mu służyć!

Nie wolno uprawiać z nim seksu i oddawać ogromnej części swojej energii. Nie wolno wszystkiego wybaczać: braku odpowiedzialności, lenistwa, braku wiary i celu. Wszystko to wskazuje na niski poziom samooceny kobiety, która po prostu nie ceni siebie prawdziwie, nie szanuje i nie kocha.

Jeśli chcesz zrobić z faceta mężczyznę – przestań mu pomagać, litować się nad nim, denerwować się z powodu jego porażek.

Normalny dorosły mężczyzna może sam rozwiązać swoje problemy i jeszcze może pomóc kobiecie w jej trudnościach.

Zapomnij o tym, żeby mu pomagać, nie poniżaj go tym. Możesz mężczyznę wesprzeć, ale twoje wsparcie ma opierać się o 3 rzeczy:
1) wiara w niego (milcząca, przejawiająca się w zachwyconym wzroku! Ważne jest, by zauważać najlepsze cechy w mężczyźnie)
2) dobry nastrój, spokój (aby nie tracił energii na kłótnie domowe i by miał pewność, że się mu ufa)
3) przyjemna atmosfera w domu, jeśli jesteście małżeństwem (czystość, smaczne, ugotowane z miłością jedzenie, przytulność)

Jeśli chcesz, by twój mężczyzna stał się silny i dzielny nie ucz go życia, nie dawaj mu rad, nie pomagaj finansowo ani nie użalaj się nad nim. Nawet jeśli są słabsze czasy, nie zaczynaj harować dla niego, pozwól mu wzrosnąć dzięki trudnościom.

To dzięki wyzwaniom mężczyzna rozwija się, mężnieje, zaczyna szanować sam siebie.

Jeśli macie kłopoty finansowe zachowaj dobry nastrój, niech nawet przez jakiś czas będzie na stole tylko kasza. To da mężczyźnie do zrozumienia, że jest dla ciebie ważny zawsze, niezależnie od okoliczności. To tylko wzmocni jego wiarę.

Zajmij się sobą, swoim pięknem, naucz się cieszyć ze wszystkiego, być zadowoloną z życia. A sytuacja zmieni się i zobaczysz jak mężczyzna zmienia się w rycerza!

A jeśli mężczyzna nie bierze za ciebie odpowiedzialności – to najpewniej nie jest twój mężczyzna.

Popracuj z samooceną i wtedy będą przychodzić normalni odpowiedzialni przedstawiciele płci przeciwnej. Nie wolno zgadzać się na kompromisy i żyć z wciąż malejącym poczuciem własnej wartości.

Trzeba stać się kobietą, nauczyć się cenić siebie, poznać rytuały i praktyki pozwalające transformować życie, dbać o siebie i swoje myśli.

Wtedy każdy mężczyzna, który jest obok ciebie zacznie przejawiać swoje najlepsze cechy.

Nie kalecz swojego mężczyzny użalaniem się nad nimi i pomocą. On sam wszystko może!

Uwierz w niego i daj mu szansę stać się twoim bohaterem!

Julia Sudakowa
Tłumaczenie: Anna Wrzesińska

Jeśli to, co tutaj przeczytałaś/-eś w jakiś sposób Ci pomogło lub zainspirowało – będzie mi bardzo miło, jeśli podzielisz się linkiem do tej strony ze swoimi znajomymi/rodziną, z kimś, kogo też może to zainteresować. Możesz też wspomóc moją pracę wpłacając dowolną kwotę na konto: 44 1050 1461 1000 0090 9649 5495 z dopiskiem DAROWIZNA. Wszystkiego dobrego!